ojcostwo Boga stało pod znakiem zapytania
trudno się przyznawać do własnych błędów
zwłaszcza gdy protokół dyplomatyczny
nie zawiera kanonu z przeprosinami
przypisywanie winy człowiekowi
szło w parze z żądaniem uległości
za wszelką cenę
wygnanie z raju musiało kiedyś nastąpić
chociaż ziemia mogła zostać zasiedlona
w przyjaźniejszych okolicznościach
na znak pojednania
wystarczyło przywrócić życie Ablowi
Kaina zaś poddać resocjalizacji
pasałby owce na odległych pastwiskach
i nie zaprzątałby sobie głowy bratem
późniejszych ksiąg nie dało się już powstrzymać
litery popędziły na oślep ku samozagładzie
aby je rozplątać potrzebne było radykalne cięcie
wtedy zrobiłeś z Jezusa swojego syna
Komentarze (6)
-
- Jan Usz
- 15 lutego 2012, 09:31:46
Tytuł fatalny! Ten tekst istnieje dla mnie od słów "na znak pojednania". I ta druga jego część jest lepsza. Jest tu jakiś pomysł, chociaż artykułowany trochę nieudolnie. Doceniam jednak próbę spojrzenia na biblijne motywy nieszablonowo. To już coś na dobry początek...
-
- elżbieta tylenda
- 15 lutego 2012, 11:16:41
Tomku, wiersz w Twoim stylu, przeczytałam z zainteresowaniem. Jest myśl i niekonwencjonalne ujęcie tematu. Gorzej z tytułem i tu zgadzam się z panem Uszem. Zastanawiam się, czy, jeśli zachowasz tytuł, to nie należy zrezygnować z ostatniego wersu albo inaczej go zapisać, nie tak wprost i nie oddzielać. Może wystarczyłby myślnik i " - wtedy pojawił się Syn"
Pozdrawiam :) -
- Wanda Szczypiorska
- 15 lutego 2012, 11:31:18
Świetny przez tę lekką przewrotną ironię. I ostatni wers taki właśnie jaki poowinien być. To lubie - rzekłam - to lubię. Przepraszam Pana, Tomaszu, że jakoś do tej pory umykały mi Pana wiersze. Nadrobię z przyjemnością.
-
- Jarosław Trześniewski
- 15 lutego 2012, 12:36:10
Moim zdaniem tytuł koreluje z tekstem.Wiersz bardzo dobry.
-
- Renata Giemza
- 15 lutego 2012, 12:57:21
ok
-
- jan tyc
- 06 kwietnia 2012, 12:12:28
trudno przyznać się do własnych błędów