pod czyją obronę
często da się zobaczyć
jak zapracowany biega z miejsca na miejsce
spełniając niejedną beznadziejną intencję
za przysługę nie żąda zbyt wiele
ale chętnie zawiera znajomości
jego słowa odmierzane logiką
prawie nigdy nie trafiają w próżnię
zawsze odpowiada na wezwanie
gdy zawiodą instancje odwoławcze
mówi się że jest przewidywalny
i że można na nim polegać
czegóż chcieć więcej od przyjaciela
Komentarze (4)
-
- krzysztof bojko
- 18 stycznia 2012, 07:41:42
nie powiem - dwuznacznie jak dla mnie.
-
- Tomek .
- 18 stycznia 2012, 09:59:29
Dobre!
-
- . .
- 18 stycznia 2012, 12:19:56
"Mój przyjacielu, przyprowadziłem cię z ulicy
Nakarmiłem, odziałem cię, jak brat.
Dałem ci wiarę, dałem ci spokój,
Dałem gitarę, dałem samochód.
Żony nie dałem, żonę wziąłeś sobie sam."/K.Krawczyk
;)
-
- Wanda Szczypiorska
- 18 stycznia 2012, 14:16:44
Rzadki przypadek. Unikalny.