różne formy postrzegania
z wirującej karuzeli nie można dostrzec
pojedynczego przedmiotu
kolorowa mgiełka rozprasza spojrzenia
które nieruchomieją pod warstwą rozmytych wrażeń
łatwo wejść dotykiem w ulotność
gdy przeźroczyste graffiti
łagodzi uderzenia powietrza
karuzela zwalnia
między przedmiotami pojawiają się granice
rysowane coraz twardszym ołówkiem
krajobrazy o fotograficznej pamięci
powracają na swoje miejsca przed horyzont
dziecko schodzi z krzesełka
kieruje się w stronę piaskownicy
gdzie zabawki daremnie próbują
zwrócić na siebie uwagę
ciężarówka do połowy załadowana klockami
przejeżdża bez emocji obok otwartych drzwi
Komentarze (4)
-
- Jan Usz
- 08 lutego 2012, 09:07:51
Z tego całego gadulstwa wziąłbym jedynie "ciężarówkę do połowy załadowaną klockami". To dość sugestywny obrazek. Reszta zbyt miałka. Jak piasek na Saharze.
-
- krzysztof bojko
- 08 lutego 2012, 10:03:03
jak dla mnie przesadny irracjonalizm w tych dwóch wersach - odstaje od reszty:
"zabawki daremnie próbują
zwrócić na siebie uwagę"
pozdrawiam :)
-
- Irena Maria Zborowska
- 08 lutego 2012, 11:15:27
Jeśli ma się trochę wiedzy o dzieciach nie przyjmujących, nie rozumiejących świata takim jaki jest, to tekst nie jest miałkim gadulstwem.
Widzę to dziecko i czuję te granice "rysowane twardszym olówkiem".
Pozdrawiam serdecznie autora:) -
- Małgorzata Sochoń
- 08 lutego 2012, 17:45:10
Dla mnie zamiast
"łatwo wejść dotykiem w ulotność"
logicznie byłoby na odwrót:
trudno wejść dotykiem w ulotność
W poincie widziałabym prościej, zamiast:
ciężarówka do połowy załadowana klockami
przejeżdża bez emocji obok otwartych drzwi
ciężarówka do połowy załadowana klockami
przejeżdża obok zamkniętych drzwi
Wtedy byłoby uzasadnienie dla słów:
zabawki daremnie próbują
zwrócić na siebie uwagę
(ciężarówka przejeżdża, ale drzwi do odbioru tego faktu, drzwi do świadomości - zamknięte)